Muzyka

czwartek, 16 października 2014

II-Jasper

Minęło dużo czasu,odkąd razem z Shiwrem i Anakinem uwolniliśmy stado od tego całego Khina.Dalej nie rozumiałam,jak niektóre konie mogły chcieć zostać z nim?Prędzej,czy później by je zabił.

Dużo od tamtego czasu się pozmieniało.Poznałam swojego partnera,Immortal'a.Shiwer i Anakin,odeszli.Nie wiem dlaczego.Pewnie znaleźli sobie inne stado i pozakładali rodziny.
-Sky?-Zapytał mnie ogier.
-Tak?-Powiedziałam podnosząc głowę z ziemi.
-Co myślisz o tym,aby wrócić,chociażby tak w odwiedziny,do naszych dawnych stad?
-Nie,raczej nie bedziemy tam mile widzieni.
-Nie chcesz spróbować?Nie tęsknisz?
-Tęsknię,nawet nie wiesz jak bardzo...
-No,to ja pójdę po Jasper,a ty już się zbieraj.
A,no tak,Jasper.To moja córka.Ma parę miesięcy.Jest karą klaczą.
-Tak,tak.Idź.-Powiedziałam Immortal'owi.
Ogier pokłusował w stronę góry,na której spała klaczka.To było zdecydowanie najbardziej bezpieczne miejsce w tej dolinie.Zielona trawa,słońce i potok niedaleko.Idealne miejsce dla konia...




1 komentarz: