Rozdział II
6 miesięcy po wydarzeniach z pierwszego rozdziału.
Leżałam sobie pod drzewem.Potrzałam na bawiące sie źrebaki,skakały,ścigały się i brykały.
-Też bym tak chciała...-Przeleciało mi przez myśl.I wtedy podszedł do mnie Mineve.
-Pójdziesz się z nami pobawić?-Zapytał.
-Pewnie!-Powiedziałam.Źrebaki nigdy nie zapraszały mnie do wspólnych zabaw,więc oczywiste jest to że się zgodziłam.I to był mój błąd...
-Ścigamy się?-Zapytała Fall.
-Dokąd?-Powiedziałam.
-Do tamtego drzewa i z powrotem.
-Gotowi...Do startu...Start!-Krzyknęła Fall.
Oczywiście wygrywała,ale pod koniec udało mi się ją prześcignąć.
-No dobra,tym raze ci się udało Sky,ale nie myśl że dalej tak będzie.-Powiedziała i odbiegła razem z innymi źrebakami.
-Znowu sama.-Pomyślałam.
-Co się stało Sky?-Zapytała moja mama.Przygladała mi się chyba od dłuższego czasu.
-Nic.Jak dorosnę to stąd odejdę.-Powiedziałam i odbiegłam.
No tak...Ja zawsze byłam tą najgorszą,odrzutkiem z niktym praktycznie nikt sie nie bawił.Czego ja się mogłam spodziewać.I wtedy zobaczyłam go...
-Kim jesteś?-Zapytałam.
-Nie widać że ptakiem?
-Jakim jesteś ptakiem?-Zapytałam.
-Bielikiem.
-Co tu robisz?
-Poluje.
-A na co?
-Na ryby.Chcesz jedną?
-Nie jem ryb,ja jem trawę.I nasionka.Jeśli się jakieś znajdzie.
-Hmmm...Jesteś koniem...?Tak?
-Tak.
-Też bym tak chciała...-Przeleciało mi przez myśl.I wtedy podszedł do mnie Mineve.
-Pójdziesz się z nami pobawić?-Zapytał.
-Pewnie!-Powiedziałam.Źrebaki nigdy nie zapraszały mnie do wspólnych zabaw,więc oczywiste jest to że się zgodziłam.I to był mój błąd...
-Ścigamy się?-Zapytała Fall.
-Dokąd?-Powiedziałam.
-Do tamtego drzewa i z powrotem.
-Gotowi...Do startu...Start!-Krzyknęła Fall.
Oczywiście wygrywała,ale pod koniec udało mi się ją prześcignąć.
-No dobra,tym raze ci się udało Sky,ale nie myśl że dalej tak będzie.-Powiedziała i odbiegła razem z innymi źrebakami.
-Znowu sama.-Pomyślałam.
-Co się stało Sky?-Zapytała moja mama.Przygladała mi się chyba od dłuższego czasu.
-Nic.Jak dorosnę to stąd odejdę.-Powiedziałam i odbiegłam.
No tak...Ja zawsze byłam tą najgorszą,odrzutkiem z niktym praktycznie nikt sie nie bawił.Czego ja się mogłam spodziewać.I wtedy zobaczyłam go...
-Kim jesteś?-Zapytałam.
-Nie widać że ptakiem?
-Jakim jesteś ptakiem?-Zapytałam.
-Bielikiem.
-Co tu robisz?
-Poluje.
-A na co?
-Na ryby.Chcesz jedną?
-Nie jem ryb,ja jem trawę.I nasionka.Jeśli się jakieś znajdzie.
-Hmmm...Jesteś koniem...?Tak?
-Tak.
Ciekawe co będzie dalej c: Wydaje mi się, że bielik zaprzyjaźni się ze Sky i razem gdzieś powędrują, ale to się jeszcze okaże... Czekam na NN.
OdpowiedzUsuńZaraz będzie ;3
OdpowiedzUsuń