Rozdział IX
-Musimy znależć kogoś kto by nam pomógł.-Powiedziałam.
-Tylko kogo?-Zaptał Anakin.
-Nie wiem.-Odpowiedziałam.
-Myślicie że ludzie by nam pomogli?-Zapytał Shiwer.
-Ludzie?Zwariowałeś!?-Powiedział kary ogier.
-On ma rację.Musimy ich prosić o pomoc.
-Nie.Nie możemy,oni są źli!-Powiedział Anakin.
W lesie było słychać strzały.To kłusownicy.
-Słyszeliście to?
-Co to było?
-Musimy uciekać.
Rzucilismy sie do ucieczki.Słyszałam rżenie koni opanowanych przez ludzi.Może zaprzyjaźnienie się z jakimś to faktycznie zły pomysł.Przebiegaliśmy przez las.Usłyszeliśmy dźwięk strzelb.
-Są już blisko!-Powiedział Shiwer.
-Dlatego uciekamy szybciej.Teraz.-Powiedział Anakin.
Cwałowaliśmy.Dźwięk kopyt innych koni był coraz bliżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz