Muzyka

wtorek, 29 lipca 2014

I-Pierwsza Krew...

Rozdział VIII



Shiwer wyrównał bieg z nami,tak że znajdowalam sie po środku nich.Przyleciał White.
-Muszę z tobą porozmawiać,Sky.
-No dobrze.
-Posłuchaj mnie-Gdzieś w tym lesie miałem gniazdo.Przed chwilą z stamdąt przyleciałem.Moja partnerka tam dalej jest.Wrócę do niej,a ty udasz się do stada ojca.Odwiedź mnie kiedyś.-Powiedział i juz miał odlecieć kiedy powiedziałam:
-Odwiedzę,ale dlaczego mnie zostawiasz?
-Musze Sky,odbierz stado temu dupkowi i mnie odwiedź.Zrozumiano?-Zapytał.
-Tak,odwiedzę.Ale jak mam odebrać stado?-Zanim sie obejrzałam go już nie było.
Wróciłam do chłopaków.
-Gdzie White?-Zapytał Shiwer.
-Poleciał i nie wróci.Musicie mi pomóc.
-W czym?-Zapytał Anakin.
-W odbieraniu stada Khinowi.
-Zwariowałaś!?Khan jest...To niebezpieczne!-Powiedział kary ogier.
-Obiecałam White'owi.
-No,to co robimy?

2 komentarze:

  1. Szkoda, że ojciec Sky nie żyje, miałam nadzieję, że się spotkają :c No i trzymam kciuki za klacz bo za wszelką cenę musi odebrać tron wujowi ;)
    Pozdrowionka i czekam na NN.

    OdpowiedzUsuń
  2. super opka :) świetny blog ! Przyjemnie się czyta ! OBY TAK DALEJ !

    OdpowiedzUsuń