Muzyka

wtorek, 29 lipca 2014

I-Pierwsza Krew...

Uwaga!Będzie krwawo!
                               

Rozdział VI


Biegłam cały dzień.Byłam wykończona.
-White,możemy zrobić przerwę?
-Pewnie,ale tylko na chwilę.
Położyłam się koło drzewa,dębu mianowicie.
-Jak nazywa sie stado mojego ojca?-Zapytałam.
-Skąd wiesz że jest przywódcą?
-Mama mi kiedyś opowiadała.
-Stado Pierwszej Krwi.
-Dlaczego?Jakaś wojna?
Orzeł wygladał na zamyślonego.Chyba wygrzebywał to z pamięci.
-Twój ojciec w wieku 3 lat został przywódcą stada.Gdy dowiedział sie o tym jego starszy brat-wyrzutek,postanowił odbić stado.Znalazł ogierów chętnych do wojen i zaatakował.Konie razem z Khinem,tak nazywa się twój wuj,miały ze sobą kije.Nie takie zwykłe,naostrzone na końcówkach.Wbijali je wszystkim strażnikom w serca,odgryzali kawałki skóry,wyrywali kopyta...
-Jak to?Jak mogli wyrwać komuś kopyta?
-Normalnie.Kilku trzymało pyskami i...No wiesz...
-Mów dalej.
-To było straszne,to co się tam działo...Nigdy tego nie zapomnę...Wszędzie lała sie krew.Było pełno martwych koni...Wszędzie były sępy i tylko czekały na swoje ofiary.Ofiary bez kopyt,niektóre żyły gdy sępy je rozrywały i zjadały.Twój ojciec do teraz ma bliznę.
-Wolałabym tam wtedy nie być.
-Ja byłem i nigdy tego nie zapomnę.Konie błagające o litość.Nielicznym udało się przeżyć.
-Pójdę się napić.
Nad wodopojem spotkałam dwóch ogierów w moim wieku,chyba...

2 komentarze:

  1. Wow! Super. Już nie mogę się doczekać, jak Sky spotka ojca i czekam oczywiście na NN.

    OdpowiedzUsuń